Od dawna sobie obiecuję nie pracować po 23.00 ale dziś po prostu muszę. W ostatnim czasie otrzymałem tyle pytań od dziewczyn, które zakończyły swój związek z psychopatą, że czas to podsumować.

Problem 1: psychopata chce byście do siebie wrócili, on chce się zmienić (tak twierdzi). Otóż: w pewnym wieku człowiek może się zmienić już tylko na gorsze. Są bardzo rzadkie wyjątki, ale one tylko potwierdzają regułę. Jeżeli psychol Cię pobił a Ty mu dasz drugą szansę- możesz być pewna, ze zrobi to znowu- tyle, że bardziej dotkliwie. Jeżeli Cię dusił to zrobi to znów, być może tym razem skutecznie. Co do zasady: dać drugą szansę, to jakby dać drugi nabój, bo pierwszym Cię nie trafił. Prawda, że byłoby to mało logiczne ???.

Problem 2: twierdzi, że jeżeli nie wrócisz, to ze sobą skończy. Niestety nie skończy-, bo to tchórz. Ale z drugiej strony: możesz pokonać go własną bronią. Powiedz mu, że to świetny pomysł, bo to tak jakby śmieci się same wyniosły. Od razu przestanie udawać ofiarę i zacznie się wydzierać- wtedy natychmiast odłóż słuchawkę. Niech się zagotuje.

Problem 3: twierdzi, że zrobi coś Tobie lub Twojej rodzinie. Natychmiast powiadom organy ścigania. I radzę- zrób to w następujący sposób. Napisz pismo do Prokuratora Rejonowego, z adnotacją, ze jest ono do wiadomości dzielnicowego. Zanieś do prokuratury- na Twojej kopii przystawia Ci pieczątkę. Wykonaj ksero tego pisma i zanieś dzielnicowemu- efekt gwarantowany. W piśmie należy szczegółowo opisać, kiedy Cię straszył, w jaki sposób i zaznaczyć, że czujesz się zagrożona. Groźba musi być realna i budzić uzasadnioną obawę. Jeżeli powiesz, że odgrażał się, że sprowadzi na Ciebie klątwę (moce tajemne itp.) a Ty stwierdzisz, że masz to gdzieś- to nie ma przestępstwa. Ale jeżeli twierdził, że Cię pobije a np. dopuścił się już kiedyś wobec kogoś takiego czynu, albo np. był bokserem, karateką itp. to masz podstawy by czuć się zagrożona- wtedy mamy do czynienia z przestępstwem. Problem 4: przekazałaś typowi swój majątek i chcesz go odzyskać. Sytuacja najprostsza- jeździ nadal Twoim samochodem. Wzywasz do zwrotu w terminie nieprzekraczalnym do dnia… Jeżeli nie odda- zgłaszasz sprawę policji- poradzą sobie bez problemu. Wezwanie należy wysłać listem poleconym- najlepiej na adres zakładu pracy- wtedy odbiór będzie natychmiastowy i wszystko przebiegnie szybciej. Nieco bardziej skomplikowana sytuacja- wzięłaś kredyt, za który kupił samochód (dom, łódź) itp. Bardzo ważny będzie tutaj tzw. kontekst uprawdopadniający. Np. we wtorek wpłynęły na Twoje konto pieniądze pochodzące z kredytu, za dwa dni przelałaś je na jego konto a następnie on dokonał zakupu. Również piszesz wezwanie do zwrotu koniecznie zaznaczając ze traktowałaś to, jako swój wkład w wasz tworzący się wspólny majątek. Ponieważ wasze drogi się rozeszły to masz prawo żądać zwrotu. Wezwanie do zapłaty koniecznie listem poleconym. Duża szansa, że będzie trzeba pójść do sądu. Jeżeli jesteś w ciężkiej sytuacji finansowej możesz wnioskować o zwolnienie z kosztów sądowych oraz przyznanie tzw. pełnomocnika z urzędu, czyli prawnika, który Cię obsłuży na koszt państwa. Inna sytuacja: przeznaczyłaś pieniądze na wspólny wyjazd… Mam nadzieję, że było miło, bo ich już nie odzyskasz. Ale jeżeli np. twierdził, że potrzebuje pieniądze na leczenie chorej matki, a okazało się to nieprawdą, to jest oszustwo. Wzywasz pisemnie do zwrotu opisując dokładnie okoliczności, jeżeli nie zwróci to idziesz na policję. I absolutne kuriozum: kupowałaś mu ubrania (nie wiem, co Cię zainteresowało w facecie, którego nie stać na to, żeby się ubrać). Pieniędzy raczej nie odzyskasz, ale możesz zgłosić do urzędu skarbowego, że przekazałaś osobie obcej, jako darowiznę (dobrze, jeżeli masz paragony, lub wydruki z karty kredytowej). Od darowizny będzie musiał uiścić podatek i to, jako osób obca raczej wysoki.